Napisane przez: traveltofrance | 25/09/2009

Wkrótce ruszamy w dalszą podróż!

Moja nieobecność na blogu niespodziewanie przedłużyła się do niemal trzech miesięcy. Jeśli jednak nic nie stanie na przeszkodzie – w najbliższych dniach na stronie zaczną się pojawiać nowe wpisy i zdjęcia. Tych ostatnich przygotowałem przecież dla Was bez liku, by zachęcić do podróżowania po niezmiennie pięknej i uwodzicielskiej Francji.

Mam nadzieję, że uda mi się Was wkrótce zaskoczyć i że ponownie wyruszymy razem w niezwykłą podróż po kraju Moliera i Rimbauda :) . Do zobaczenia!

Napisane przez: traveltofrance | 02/07/2009

Przerwa chorobowa :)

Wybaczcie, że dość długo nie uzupełniałem treści bloga. Z powodu choroby, która zwaliła mnie z nóg (w sensie dosłownym) – nie mogłem tego robić. Ale już wkrótce pojawią się nowe wpisy. Zapraszam do lektury! :)

Napisane przez: traveltofrance | 15/06/2009

Samochodem po Francji cz. 2/3

Przy drogach we Francji dwie rzeczy powinny zwrócić naszą uwagę. Pierwszą są telefony alarmowe, rozmieszczone dość gęsto i umożliwiające wezwanie pomocy w razie wypadku. Druga – to radary.

Dwóch sytuacji w czasie podróży obawiamy się najbardziej – wypadku drogowego i mniej groźnego, choć bolesnego dla kieszeni – mandatu. Przed jednym i drugim niemal zawsze sami możemy się ustrzec.

Przydrożny telefon alarmowy we Francji

Przydrożny telefon alarmowy we Francji

Telefon alarmowy
Pomarańczowe słupki przydrożne (mniej więcej wielkości osoby średniego wzrostu) znajdują się głównie przy drogach ekspresowych i autostradach. Widnieje na nich numer słupka, obrazek słuchawki telefonicznej i napis „SOS”. Są to telefony alarmowe. W razie wypadku (oby nikomu się nie wydarzył!) warto z nich skorzystać, przypuszczam bowiem, że każdy aparat może być automatycznie lokalizowany przez służby ratunkowe. Z pewnością ułatwi to szybkie dotarcie pomocy we właściwe miejsc.

"Dla Waszego bezpieczeństwa" - informacja o radarze

"Dla Waszego bezpieczeństwa" - informacja o radarze

Przydrożny radar
Radary wyglądają nieco inaczej niż w Polsce – i trudniej je dostrzec z większej odległości. O ich zainstalowaniu przy drodze powiadamiają zwykle przydrożne tablice informacyjne (p. zdjęcia). Warto pamiętać, że nierzadko fotografują samochody z tyłu, więc od strony, z której nadjeżdżamy mogą być zasłonięte zaroślami. Z czasem jednak prostokątna skrzynka z szarego metalu, ozdobiona żółto-czarną taśmą, sama będzie przyciągać Wasz wzrok, skłaniając do zdjęcia nogi z gazu.

Radar - tak go zwykle widzimy na drodze

Radar - tak go zwykle widzimy na drodze

Jeszcze raz przypomnę, że na francuskich warto przestrzegać dozwolonych prędkości. Mandat, który możemy otrzymać, to najmniej dotkliwa kara, jaka może nas spotkać za nieuzasadnionych pośpiech na drodze.

(Wybaczcie mi, że zdjęcia są niewyraźne - fotografie zamieszczone we wpisie wykonywane były w ruchu i przez szybę samochodu, stąd ich kiepska jakość).

Napisane przez: traveltofrance | 14/06/2009

Samochodem po Francji cz.1/3

Wybierając samochód jako środek komunikacji we Francji, zyskujemy możliwość swobodnego poruszania się po znacznym obszarze kraju. Zwiedzanie zamków nad Loarą w inny sposób jest niemal do do wykonania. Chyba że zafundowaliśmy sobie kilkutygodniowy pobyt w tym kraju i mamy wiele cierpliwości do podróżowania pociągami.

Z pewnością wielu z Was słyszało już, że obejrzenie kolekcji muzealnej zgromadzonej w Luwrze jest nie do wykonania w jeden dzień. To prawda. Podobnie jest z innymi interesującymi nas atrakcjami turystycznymi - szczególnie z zamkami nad Loarą. W tydzień można sie nacieszyć najwyżej kilkunastoma z nich – jeśli jeździmy od wczesnego rana do późnego wieczora.

Dobrze zaplanuj podróż
Tak jak zostało wspomniane, nie da się obejrzeć wszystkich zamków w ciągu tygodniowego pobytu. A wśród tych oglądanych tylko kilka udostępni nam swoje wnętrza (m.in. ze względu na godziny otwarcia). Zamki są bowiem zlokalizowane w znacznych odległościach od siebie, a zgromadzone w nich kolekcje podziwia się najkrócej przez godzinę lub dwie. Warto więc już na etapie planowania podróży wyznaczyć miejsca, które chcemy odwiedzić, dodając każdego dnia 2-3 godziny rezerwy na niespodziewane postoje. A tych nie będzie brakować, bo sami się przekonacie, że na trasie co rusz pojawiają się miejsca, którym warto poświęcić choćby chwilę uwagi.

Przestrzegaj dozwolonej prędkości
Zanim jednak pisać będziemy o zamkach, warto wspomnieć o kilku istotnych kwestiach związanych z podróżą. Chociaż francuskie drogi są z reguły w bardzo dobrym stanie i kuszą możliwością szybkiej jazdy, warto z powagą traktować znaki drogowe. Ograniczenie prędkości do 90 km/h (lub 110/130 na autostradach) bywa bezwzględnie egzekwowane przez Żandarmerię. Przekroczenie szybkości o 30 km na drodze ekspresowej kosztować nas będzie 90 euro (czyli ponad 400 zł). Jeżeli zostaniemy zatrzymani, Żandarmeria nie wypuści samochodu aż do zapłacenia mandatu. Szczególnie gdy chodzi o cudzoziemców, bo ci, jak wiadomo, po powrocie do swojego kraju zawsze uchylają się od płacenia mandatów.

Mandat albo samochód
Radary, którymi dysponuje żandarmeria są naprawdę dobrej jakości. Ręczne wyglądają jak małe karabinki uzi (i tak jak karabin trzyma się je podczas namierzania pojazdu). Pozwalają z ogromnej odległości namierzyć kierowcę przekraczającego dozwoloną prędkość. My zostaliśmy namierzeni zanim spostrzegliśmy patrol stojący na drodze. Co ciekawe, Żandarmeria nie czai się w krzakach, lecz staje często na środku drogi, między nitkami jezdni. Po dokonaniu pomiaru szybkości nie ma już o czym dyskutować – trzeba zapłacić mandat, mimo że funkcjonariusz nie pokaże nam zarejestrowanego zapisu prędkości pojazdu.  Nie zgodzisz się, zatrzyma Ci samochód. Bo może.

Nie czekaj na ostrzeżenie
Szczególnie warto uważać na wzniesieniach, z których zjeżdżamy w depresję terenu – gdzieś tam na dole może stać radiowóz. I niech Was nie zmyli spostrzeżenie, że patroli Żandarmerii jest bardzo niewiele i na co dzień trudno je dostrzec w czasie podróży. W pewnym momencie możecie się boleśnie przekonać, że jednak co jakiś czas pojawiają się na drogach. Kiedy zatem wyznaczycie swoją podróż między zamkami, stosujcie się uważnie do zaleceń GPS-u (sygnalizującego przekroczenie dozwolonej prędkości) i uważnie przyglądajcie się znakom. We Francji rzadko kierowcy dają sobie znak światłami, ostrzegając przed patrolem. Bo i bardzo wielu z nich jeździ zgodnie z przepisami, co może być zaskoczeniem dla osób przyzwyczajonych do przemieszczania się po polskich drogach.

Ważna informacja: za przekroczenie dozwolonej prędkości we Francji musimy zapłacic mandat, ale nie tracimy punktów (choć tracą jej już np. Anglicy). Wkrótce jednak może się to zmienić, bo prowadzone są prace nad ujednoliceniem systemu przyznawania punktów karnych w całej Unii Europejskiej.

Napisane przez: traveltofrance | 05/06/2009

Niepełnosprawny turysta w Paryżu

Przedłużył się czas przymusowego “porzucenia” bloga, więc postanowiłem dziś uraczyć Was dość nietypową informacją. Dotyczy ona stosunku pracowników obsługi obiektów turystycznych w Paryżu do osób niepełnosprawnych.

Jako szczęśliwy posiadacz uszkodzonego kręgosłupa - czasem chodzę o kulach. Tak właśnie musiałem się poruszać w dniu darmowego wstępu do paryskich muzeów. I tu spotkała mnie nie lada niespodzianka!

Windą do Luwru
Gdy stanąłem o kuli w kolejce do Luwru, po niespełna minucie podszedł do mnie jeden z pracowników obsługujących ruch turystyczny. Stwierdził (po angielsku), że nie mogę stać w kolejce i natychmiast zaprowadzi mnie do windy, którą bez dalszego oczekiwania dostanę się do wnętrz muzealnych. Odmówiłem uprzejmie, bo kolejka poruszała się dość szybko, ale zaskoczony byłem co niemiara!

Na ruchomych schodach
Na tym jednak nie koniec. Gdy w holu muzeum stanąłem w rządku osób oczekujących na dostęp do ruchomych schodów, niemal natychmiast kolejny pracownik Luwru podszedł do mnie i zatrzymał pozostałych turystów, umożliwiając mi spokojne wejście na schody (co w tłumie i o kuli bywa trudne). Dopiero gdy byłem w połowie drogi na piętro – puścił kolejne osoby.

Kolejne uprzejmości
Z tą niezwykłą dbałością o niepełnosprawnych spotkałem się w Paryżu jeszcze dwukrotnie (a wszystko działo się jednego dnia!): przepuszczono mnie bez kolejki przez bramki ochrony w galerii (nie każąc otwierać plecaka do kontroli), a później pozwolono wjechać na Łuk Tryumfalny windą, podczas gdy pozostali turyści wchodzili pieszo po schodach.

Może miałem szczęście, a może… Francuzi naprawdę są tak zaskakująco troskliwi w stosunku do ludzi niepełnosprawnych? Przekonam się o tym pewnie podczas kolejnej podróży.  :)

Napisane przez: traveltofrance | 31/05/2009

Niezamierzona kilkudniowa przerwa…

Przepraszam wszystkich zainteresowanych za kilkudniową przerwę w publikowaniu kolejnych wpisów. Mam nadzieję, że takie sytuacje będą mi się bardzo rzadko zdarzać. W każdym razie już dziś wieczorem kolejna wskazówka dla początkujących podróżników po Francji – tym razem o poruszaniu się kolejką RER w Paryżu. Potem zaś więcej konkretów turystycznych i zdjęć z wielu pięknych zakątków tego kraju. Zachęcam do lektury!

Napisane przez: traveltofrance | 26/05/2009

Toalety, łazienki i sprzątanie

Na koniec warto dodać kilka słów o niezmiernie ważnych miejscach w każdym hotelu: toaletach i łazienkach. A także o konieczności opuszczania pokoju w południe – wtedy odbywa się ogólne sprzątanie.

Ściany i podłoga z plastiku
Prysznice i toalety to dość nietypowe plastikowe kabiny. Jest ich po kilka na każdym piętrze. Mimo sporej liczby gości w hotelu – nie mieliśmy większych problemów ze skorzystaniem z tych pomieszczeń. Prysznic podzielony jest na dwie części: jedna służy umyciu się, druga przechowaniu rzeczy (z lustrem i stacjonarną suszarką do włosów). Woda dozowana jest partiami – podczas kąpieli trzeba kilkakrotnie naciskać kurek, który ją włącza. Toalety samoczyszczące, w chwili odblokowania drzwi spłukiwana jest woda, a co kilka godzin pojawiał się pracownik obsługi, myjący pomieszczenie wodą pod ciśnieniem. Oba rodzaje pomieszczeń wyposażono w wentylację.

Umywalka w pokoju

Umywalka w pokoju

Nie przeszkadzać – w sprzątaniu…
Sprzątanie pokoi odbywa się każdego dnia ok. południa, wtedy również sprzątane są korytarze. Toalety i prysznice myte są kilka razy dziennie. Personel sprzątający pokoje czasem irytuje się na gości, którzy wywieszają kartkę z napisem “Nie przeszkadzać”. Chcą posprzątać i koniec. A mają do tego prawo, bo na kartce z prośbą do personelu o pozostawienie pokoju w nienaruszonym stanie – widnieje też prośba do gości hotelowych o opuszczanie go każdego dnia w okolicach południa.

We wpisie z poprzedniego dnia dodane zostały fotografie prezentujące standardowy pokój trzyosobowy.

Napisane przez: traveltofrance | 25/05/2009

Formule 1 w Paryżu – wyposażenie pokoju

HotelF1 w Paryżu (Marne La Vallee Noisy Le Grand/Champs), to całkiem niezłe miejsce wypadowe dla osób pragnących większość czasu poświęcić na zwiedzanie miasta. Zlokalizowany w pobliży stacja kolejki RER, umożliwia szybkie dotarcie do najważniejszych punktów miasta. A jak się w nim mieszka?

Kiedy znajomi opowiadali nam, że hotele Formule 1 są “całkiem miłe” i warto się w nich zatrzymać, niewiele z tego mogliśmy wywnioskować. Okazało się jednak, że mieli rację – hotel, w którym mieszkaliśmy sprawiał dobre wrażenie, obsługa była rzeczywiście bardzo miła, a przede wszystkim – było tam bardzo czysto.

Nieduży, ale funkcjonalny
Pokoje hotelowe są nieduże, ale funkcjonalne. Jeśli mnie pamięć nie myli, w rozbudowanym wnętrzu 1-piętrowego hotelu mieści się ich ok. 200. Każdy wyposażony w łóżko, telewizor (z kilkoma kanałami do wyboru), dwa gniazdka elektryczne, stolik i umywalkę. Okno jest małe, więc w upalny dzień robi się trochę duszno. Ale przecież za dnia spędza się w pokoju niewiele czasu.

Widok na pokój od strony drzwi

Widok na pokój od strony drzwi

Drzwi z kodem
Drzwi do pokoju nie mają klucza. Znajduje się przy nich czytnik elektroniczny, na którym trzeba wprowadzić kod otrzymany podczas meldowania się w hotelu. Po wprowadzeniu odpowiedniej kombinacji cyfr odblokowują się słyszalnie, umożliwiając wejście do wnętrza. Aby nie nosić ze soba kartki z kodem (łatwo ją zgubić), warto go zapamiętać lub wpisać w komórkę. Ten sam kod służy otwarciu bramy przed budynkiem hotelu.

Łóżko piętrowe - nad dużym łożem

Łóżko piętrowe - nad dużym łożem

Duże łóżko
Pokój dwuosobowy posiada dwa oddzielne łóżka. W trzyosobowym pokoju jednemu łożu małżeńskiemu (całkiem sporemu, swobodnie mieszczą się w nim trzy osoby) towarzyszy piętrowe łóżko dla jednej osoby. Rzeczywiście dla jednej – jest dość wąskie i nie polecałbym nikomu spania w nim z osobą towarzyszącą. Tym bardziej że usytuowano je dość wysoko, więc w letnie noce na górze jest dość ciepło i duszno. Pewne utrudnienie stanowi wdrapywanie się po metalowej drabince, nie jest zbyt wygodna.

Walizki i walizeczki
Część ubrań możemy powiesić na wieszakach. Bagaże zmieszczą się na przygotowanym w tym celu miejscu obok łóżek i pod stolikiem (również w przypadku łóżka piętrowego obok znajduje się miejsce na bagaż). Nie ma jednak żadnych szaf i szafek. Trzeba przy tym pamiętać, że w małym pokoju nadmiar walizek może wyraźnie utrudnić poruszanie się, więc co tylko można, warto zostawić w samochodzie na strzeżonym parkingu.

Za mało gniazdek elektrycznych
Drobną wadą pokoju jest wyposażenie go w tylko dwa gniazdka elektryczne – jedno obok umywalki, drugie dość wysoko, przy podwieszonym na ścianie telewizorze. Zerknijcie na link poniżej, możecie tam na fotografii zobaczyć fragment pokoju – inne zdjęcia zamieszczę w kolejnym wpisie na blogu. W obecnych warunkach, gdy po całodziennym zwiedzaniu musimy naładować akumulatory do kilku aparatów i kamer, podładować komórki i ewentualnie skorzystać z czajnika bezprzewodowego – jest to niewystarczające.

Warto dodać, że rezerwacja z odpowiednim wyprzedzeniem (bodajże miesięcznym) pozwala obniżyć koszt noclegów. Informacje o aktualnych promocjach znajdziecie na stronie hotelu.

Widok na drzwi wejściowe od strony okna

Widok na drzwi wejściowe od strony okna

Napisane przez: traveltofrance | 23/05/2009

Hotel Formule 1 – Paryż

Noclegi w hotelach sieci Formule 1 z powodzeniem można zarezerwować w internecie. Proces rezerwacji jest bardzo prosty – wchodzisz na stronę, wybierasz miejsce, dokonujesz rezerwacji i czekasz na mail z potwierdzeniem. Akceptujesz dane i… rezerwacja gotowa. Na wszelki wypadek korespondencję i potwierdzenie zamówienia pokoju warto wydrukować i zabrać ze sobą w podróż. W razie jakichkolwiek niejasności łatwiej będzie powołać się na dokument.

Hotel, w którym się zatrzymaliśmy wybrany został przez nas nie tylko ze względu na cenę noclegów i strzeżony parkig. Ważne było, że kilkaset metrów dalej znajdowała się stacja kolejki RER, którą codziennie dojeżdżaliśmy do centrum Paryża (będzie jeszcze o niej mowa). Mimo że nie była to bogata dzielnica miasta, wieczory i noce przebiegały bardzo spokojnie.
Obsługa na recepcji posługuje się z reguły nie tylko językiem francuskim, ale i mówi po angielsku. Nieco inaczej wygląda to w przypadku pań zajmujących się utrzymaniem porządku w hotelu – zwykle mówią tylko po francusku – na dodatek w przerażająco szybkim tempie! Nam dopisało szczęście, bowiem wśród hotelowego personelu spotkaliśmy także Polkę.

Recepcja hotelu Formule 1 w Paryżu

Recepcja hotelu Formule 1 w Paryżu

Recepcja czynna jest całą dobę. Teren hotelu został w całości ogrodzony, a budynek wraz z otoczeniem jest monitorowany. Aby dostać się do wnętrza, wieczorami, nocą i rano trzeba wpisać kod przy bramie lub zaczekać na jej otwarcie przez recepcjonistę. Jednak każdy gość wchodzący do części hotelowej przechodzi obok stoiska obsługi, co sprawia, że istnieje tylko niewielka szansa, by na teren budynku dostała się osoba niepowołana.
Tuż obok recepcji znajduje się niewielki samoobsługowy bufet, w którym za niecałe 4 euro można zjeść poranne śniadanie. Korzysta z niego tylko część gości. Dodatkowo w holu umiejscowiono automaty z przekąskami, kawą i zimnymi napojami, a także automat, w którym można kupić jednorazowe przybory do golenia i kąpieli, zapalniczki oraz prezerwatywy. Jeśli mnie pamięć nie myli – wszystko po 2 euro.

Cennik hotelowy

Cennik hotelowy

O pokojach przeczytacie w kolejnym wpisie na blogu. Więcej o tanich hotelach we Francji zanajdziecie we wpisie: 

Napisane przez: traveltofrance | 22/05/2009

Tanie hotele we Francji

Hoteli we Francji jest co niemiara. Spacerując po samym Paryżu, potykamy się o nie co krok. Różnią się standardem i ceną, choć w przypadku tej ostatniej obowiązuje znana na całym świecie reguła: im dalej od centrum, tym taniej.

Dziś ograniczę się do wspomnienia dwóch sieci, które spotkać możemy na terenie całego kraju: Formule 1 i Etap Hotel. Pierwszy z nich opisany zostanie szczegółowo w kilku kolejnych postach. Oba łączy średnia cena noclegu: 30-40 euro za dobę (m.in. dlatego mówi się o nich “hotele ekonomiczne”). Zlokalizowane są z reguły na obrzeżach miast, w pobliżu ruchliwych tras ekspresowych, a w samym Paryżu – m.in. w oddalonej od centrum szóstej strefie.

Etap Hotel przy drodze ekspresowej

Etap Hotel przy drodze ekspresowej

Mimo pewnego minimalizmu, dostrzegalnego przede wszystkim w kwestii wielkości pokoi i ich wyposażenia, żadnemu nie można nic zarzucić. Są to typowe miejsca noclegowe dla aktywnych turystów, w których można z powodzeniem odpocząć i wyspać się po podróży, jednak nie zachęcają do całodziennego leniuchowania w pokoju. Więcej na ich temat w kolejnych wpisach – zachęcam do lektury!

Hotel Formule 1 na obrzeżach Paryża

Hotel Formule 1 na obrzeżach Paryża

Wielu budynków sieci Formule 1 i Etap Hotel wyposażonych jest w widoczne z dużej odległości wyświetlacze, na których możemy zapoznać się z aktualną ceną noclegu w danym dniu. Ceny te nieco wzrastają w weekendy i święta.

Starsze wpisy »

Kategorie